Wyszukaj

W lustrzanym odbiciu

Podziel się

Jeśli zdarza mi się pomyśleć, że się jej nie podobam, to nie muszę czekać długo, aby rozwiała te upierdliwe wątpliwości. Tak było ostatnim razem.

Jesień upływa nam głównie na oglądaniu bzdurnych programów TVN-u. Dzielimy razem łóżko i chandrę, czekając, aż zacznie nam się coś chcieć. Cóż, ważne, że razem. 

Ale czasem nie tylko oglądamy. Ostatnio, podczas wieczornego maratonu “Top Model”, wyszłam, aby wziąć szybką kąpiel. Miałyśmy włączyć kolejny odcinek po moim powrocie. Weszłam do pokoju w dresowych spodniach domowego użytku, dużej koszulce z Juwenaliów i z mokrymi włosami. Czyli w mało seksownym opakowaniu. 

Nie pozwoliła mi nawet złożyć w szafie ubrań, które miałam na sobie przed kąpielą. Wyrwała mi je z rąk, rzuciła niedbale na krześle i zbliżyła się z tym swoim niedwuznacznym uśmiechem. Zaczęła mnie całować, wplatając mi palce we włosy. Jej biodra znalazły się tuż przy moich i pchnęły mnie na komodę. Teraz czułam jej dłonie na plecach. Były pewne tego, co zamierzały. Czułam też paznokcie, które torowały sobie drogę od łopatek w dół, sprawiając mi bolesnym naciskiem masochistyczną przyjemność. Już po niecałej minucie tego intra poczułam, że zaczęłam robić się wilgotna. Niech cię szlag, Nadia! – pomyślałam – Masz na to zdecydowanie za duży wpływ. Jej dłonie zajęły się teraz podciąganiem mi bluzki, a potem ściągnięciem spodni, które wylądowały zapomniane na środku pokoju. Stałam przed nią bez bielizny, nie mając już niczego do ukrycia. I bez obaw, że jej się nie spodobam. Po półtora roku bycia razem chyba w końcu wierzę, że widzi we mnie atrakcyjną kobietę. Że naprawdę chce mnie dotykać, skoro robi to wciąż w ten sam, pełen miłości sposób. 

W pewnym momencie stanowczo złapała mnie w talii i zaczęła, nie odrywając ust od moich, pchać mnie w stronę okna. Po chwili dotarło do mnie, co zamierza. W moim pokoju w pobliżu łóżka stoi lustro. Nadia ustawiła nas naprzeciwko, przodem do niego. Widziałam swoją szyję, piersi, biodra, nogi… I dłonie mojej dziewczyny, która stała za mną. Jej ciepły oddech paraliżował jedno z moich ramion, a dłonie zajęły się piersiami. Miałam już bardzo twarde sutki. Nadia zaczęła drażnić je wolno palcami. Uwielbiam, jak to robi. Potem ścisnęła mocno obie piersi. Nie byłam już w stanie powstrzymać przeciągłych jęków. Zaczęła mnie całować po karku i po szyi. Czułam, jak pod wpływem jej dotyku miękłam. Miękł stres z całego tygodnia. Miękł wstyd i kompleksy związane z nieidealną figurą.Miękły mi kolana. Miała mnie w garści i nic nie było w stanie tego zmienić. 

Wkrótce jej dłoń dotarła do mojego krocza. Dwa palce przejechały po nim powoli, ale dokładnie. Nie musiałam widzieć twarzy Nadii, żeby wiedzieć, że jest usatysfakcjonowana moim podnieceniem. Drażniła moją łechtaczkę. Widok jej ręki między moimi nogami chyba sprawił, że stałam się jeszcze bardziej mokra. Byłyśmy razem tak piękne…

Bez ostrzeżenia wbiła się we mnie. Pieprzyła mnie powoli, ale głęboko. Każde kolejne pchnięcie powodowało, że coraz trudniej było mi ustać. Ale obie starałyśmy się wytrzymać w tej pozycji do końca, który wyraźnie się zbliżał. Robiła to doskonale. Wchodziła we mnie raz po razie, a ja co chwila otwierałam oczy, aby patrzeć na to razem z nią. W końcu zacisnęłam się na niej i, tracąc równowagę, opadłam na łóżko z jej palcami w sobie. Nie pozostało nam nic innego niż uśmiechnąć się do siebie i się przytulić. 

Emilia

Oceń:
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
Tags:

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *