Wyszukaj

Plusy i minusy bycia w z związku z kobietą

Podziel się

Każdy związek jest inny. Wszystko zależy od konkretnej osoby, z którą dzielimy życie. Jednak – nie oszukujmy się – istnieje kilka praw absolutnych i stereotypów, z którymi trudno walczyć. A relacja dwóch kobiet na tej płaszczyźnie znacznie różni się od relacji z mężczyzną. Jakie są więc plusy i minusy bycia w związku z kobietą?

Minusy

Dwa. Okresy. W miesiącu.

Ten punkt można byłoby zostawić w ten sposób i nie dodawać niczego więcej. Sprawa jest jasna – po prostu tragedia. Dwa okresy, dwa PMS-y. To oznacza Armagedon. Każdy, kto miał okazję żyć w rodzinie, w której są co najmniej dwie kobiety, powinien mieć tego przedsmak. Skumulowane bomby hormonów tykają złowrogo, czekając na wybuch ostateczny. U nas na szczęście nie jest aż tak źle. Miesiączki mamy w bardzo zbliżonym czasie, więc musimy przeżyć tylko jeden tydzień zwiększonej nerwowości i pochłaniania słodyczy. Często mamy wtedy ochotę się nawzajem pozabijać, ale na szczęście następnie przychodzą trzy tygodnie godzenia się i głaskania!

Tradycja potrafi zryć banię

Jakkolwiek wszyscy jesteśmy tolerancyjni, nie oszukujmy się: mamy utrwalone schematy. Kobieta zajmuje się ogniskiem domowym, facet powinien więcej zarabiać i to on się oświadcza. Oczywiście w życiu bywa różnie, ale jednak, gdy jesteś w związku z osobą tej samej płci, te role rozmywają się jeszcze bardziej. Wszystko trzeba sobie prywatnie ustalić. Na szczęście to umacnia więzi i jest po prostu świetnym sposobem na poznanie się nawzajem. Z Emilką mamy dość różne charaktery, przez co w niektóre role wchodzimy wręcz automatycznie.

Męskość

A właściwie jej brak. Znów – chodzi o stereotypy. Zazwyczaj to facet dźwiga te ciężkie zakupy i wnosi pralkę na dwunaste piętro. Wymieni żarówkę, naprawi kran i takie tam różne. Co robić, gdy w okolicy są tylko dwie baby? Ano, znów: jakoś się podzielić. Faceci uważani są też za tych, którzy myślą prosto. Kobiety mają bardziej rozbudowany aparat poznawczy i po prostu więcej myślą, zastanawiają się (czasem nad byle czym) i rozdrabniają się nad wszystkim. W naszym przypadku zgadza się podwójnie. Czasem po prostu brakuje jasno postawionego, krótkiego zdania, które zakończyłoby wielką rozkminę nad tym, co zjeść na obiad i czy tylko na pewno wyjazd na wycieczkę w góry w sobotę jest lepszym pomysłem niż wyjazd w środę.

Dyskryminacja

To najpoważniejszy punkt, który jako jedyny naprawdę przeszkadza. Żyjemy w kraju, w jakim żyjemy. Ludzie nie są tu (jeszcze!) tak otwarci i tolerancyjni, jak mogłybyśmy marzyć. Emilka na początku wstydziła się chodzić ze mną za rękę po ulicy, bała się krzywych spojrzeń. Do wszystkiego człowiek się przyzwyczaja i po jakimś czasie jest ponad to. Ale niesmak pozostał. Tak jak brak możliwości zawarcia związku małżeńskiego.

Plusy

Dwa. Okresy. W miesiącu.

Ten punkt pojawia się znów nie bez przyczyny. Kobieta po prostu rozumie, co czujesz. Wie, jak w środku buzujesz, wie, jaki to jest ból i wie, dlaczego akurat teraz MUSISZ zjeść tego jedynego batonika, którego akurat nie masz w domu. Mam wrażenie, że przekłada się to też na inne sfery życia. Kobieta kobietę jest w stanie lepiej zrozumieć. To jak relacja z najlepszą przyjaciółką.

Wspólne zachowania

Obie możemy być stereotypowymi babami. Nasze półki w łazience są tak samo zawalone. Jesteśmy w stanie łatwiej dogadać się przy wybieraniu się z domu, bo łatwiej nam obliczyć, ile co której zajmie. Działamy zespołowo i jest nam z tym dobrze. Wydaje mi się, że w tego typu relacjach przychodzi to po prostu bardziej naturalnie.

Kłótnie

W naszym przypadku zawsze są kosmicznie burzliwie. Oczywiście, znów, wszystko zależy od konkretnych osób. Są bardzo wrażliwi mężczyźni i kompletnie niewrażliwe kobiety. Jednak to chłopak ma problem z rozpłakaniem się, bo nie chce być babą i częściej powściąga emocje. Kobietę łatwiej w kłótnie wprowadzić, wyzwolić i zmusić do mówienia. Tu przydaje się do rozwinięte myślenie i analizowanie, bo przez całą noc naprawdę można przegadać każdy szczegół danego problemu.

Wymienianie się rzeczami

Bardzo to prozaiczne, ale jakie przydatne! Możemy wymieniać się kosmetykami i ubraniami. Jeśli śpisz u swojej dziewczyny i nagle okazuje się, że dostajesz okresu dzień wcześniej – nie ma dramatu. Statystycznie istnieje większa szansa, że to ona będzie miała w szafce podpaski, a nie jakiś samotnie mieszkający facet.  To po prostu wygoda!

Emilia

A na sam koniec dodam taki plus mój. Własny. Prywatny. Bo mam szczęście nie tylko być z kobietą, ale i z najcudowniejszą kobietą w świecie, która daje mi tyle szczęścia, ile nikt nigdy nawet nie próbował. Więc trzymam kciuki za każdego, by sobie taką własną Emilię przygruchał 😉

Nadia

 

Oceń:
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
Tags:

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *