Wyszukaj

Tags: ,

Nikomu cię nie oddam

Podziel się

Krzyczały na siebie tak głośno, że sąsiedzi z piętra niżej i wyżej na pewno je słyszeli. Nie zważały na ciszę nocną i nie przebierały w słowach.

– Jakim, kurwa, prawem grzebałaś w moim telefonie?! – wybuchła Marta.

– Takim, że cieszysz się do niego ciągle jak głupia. A właściwie do kutasa, z którym cały czas piszesz! – odkrzyknęła Daria.

– I co, znalazłaś coś w rozmowie z tym kutasem, naruszając moją prywatność?!

– Kręcenie z kimś po kątach, gdy jesteś w związku, to nie jest, kurwa, żadna prywatność!

– Znalazłaś?

Daria milczała. Nie znalazła. Na Messengerze w rozmowach jej dziewczyny z kolegą z pracy nie było nic z flirtu. Przynajmniej nie z jej strony. On próbował rzucać jakimiś sugestiami, ale Marta za każdym razem je zbijała bądź ignorowała. Jej żarty nie przekraczały żadnej granicy kumpelstwa.

– Kiedy ostatnio mnie pocałowałaś, tak naprawdę? – Marta przerwała milczenie.

– Co?

– No, ja nie pamiętam. Nie pamiętam, kiedy ostatnio spojrzałaś na mnie choćby z cieniem fascynacji. Nie pamiętam, kiedy ostatnio się całowałyśmy i kochałyśmy – dziewczyna zaczęła zanosić się płaczem – Kiedy ostatnio pochwaliłaś mój wygląd. Kiedy ostatnio poczułam się jak twoja kobieta, a nie jak koleżanka… 

Daria patrzyła, jak jej partnerka z dziecięcą bezradnością szlocha i próbuje mówić. Poczuła silne ukłucie, jakby dostała właśnie w twarz. Bo przecież Marta… miała rację.

-…Czemu się dziwisz, że uśmiecham się, gdy ktoś mnie widzi? Jako kobietę? Czemu…

Nie miała szansy dokończyć. Daria podeszła do niej gwałtownie, ujęła w dłonie jej policzki i zaczęła zachłannie ją całować. Obie dziewczyny przeszły dreszcze. Obie były stęsknione i właśnie przypominały sobie, czego im tak bardzo brakowało… Marta szybko zaczęła odwzajemniać pocałunek. Daria pchnęła ją do ściany i naparła swoimi biodrami na jej biodra. Po chwili wsunęła jedną dłoń pod luźną bluzkę partnerki i zaczęła masować na zmianę jej piersi przez materiał biustonosza. Marta pojękiwała i wzdychała, wyraźnie zadowolona. Sama lizała i podgryzała płatki uszu partnerki, jeszcze bardziej ją prowokując. Kobiety zaczęły się wzajemnie rozbierać, ściągały z siebie bluzki, rozpinały rozporki, a kiedy obie były całkowicie nagie, nie przestając się całować, przeszły do sypialni i padły na łóżko. 

– Nigdy nie przestałaś mi się podobać, idiotko – wyszeptała pomiędzy pocałunkami Daria.

Leżała teraz na Marcie i jeździła dłonią po całym ciele partnerki – w górę i w dół. Marta coraz głośniej jęczała, zdając sobie równocześnie sprawę, że jeszcze bardziej nakręca tym swoją dziewczynę. W końcu Daria przejechała całą dłonią po ciepłej i pulsującej łechtaczce Marty, a widząc i słysząc satysfakcjonującą reakcję, zaczęła masować to miejsce dwoma palcami. Naciskała na nie powoli, badała, co sprawi Marcie najwięcej przyjemności. Tymczasem Marta robiła się coraz bardziej mokra. Ściskała palcami kołdrę i rozszerzała jeszcze bardziej nogi, żeby partnerka mogła swobodnie ją pieścić. Była bardzo stęskniona i spragniona. Z każdym kolejnym, szybszym i bardziej intensywnym ruchem palców Darii jęczała coraz głośniej. W pewnym momencie poczuła, że zalewa ją silna fala rozkoszy. Jeszcze mocniej zacisnęła pięści na kołdrze, wygięła się w łuk i zacisnęła uda na ręce swojej dziewczyny. Po wszystkim jeszcze chwilę uspokajała szum w głowie i przyspieszony oddech. Głaskały się z Darią nawzajem po policzkach. Wiedziały, że już wszystko jest w porządku. Że należą do siebie nawzajem i nikt tak łatwo nie może tego zmienić. 

 

 

Oceń:
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
Tags:

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *