Wyszukaj

Jak przetrwać kłótnie w związku?

Podziel się

Każda para musi się czasami pokłócić. Nie musi oznacza to końca związku ani świata. Kłótnie potrafią służyć związkowi, jeśli tylko potrafimy wyciągać z nich wnioski. Nigdy nie jest to jednak zbyt proste.

Mów i staraj się mówić sensownie

Większość kłótni zaczyna się całkiem niewinnie. Zaczynamy na siebie burczeć i warczeć, emocje w nas narastają, aż następuje ich erupcja i wtedy zaczyna się wojna na poważnie. Wtedy krzyczymy, ciskamy przedmiotami i stosujemy podjazdy osobiste. O ile te dwie pierwsze rzeczy są do wybaczenia, tak tych drugich powinniśmy unikać. Nie starajmy się zrobić sobie nawzajem na złość dla zasady. Im lepiej znamy naszą drugą połówkę, tym lepiej wiemy, co powiedzieć, aby ją zabolało. Nie warto z tego korzystać. Co nie znaczy, że należy po prostu milczeć. Przeciwnie! Nie obrażajmy się, nie wprowadzajmy na samym początku cichych dni. Mówmy o tym, co nas boli. Starajmy się to wyjaśnić bliskiej osobie jak najlepiej. Nie wstydźmy się szczegółów, szczerość jest bardzo ważna. Gdy ta druga osoba mówi, słuchajmy i zadawajmy pytania, gdy coś jest dla nas niejasne. Kłótnia to też dialog, tylko dość gwałtowny. Nie zapominajmy o tym, jeśli chcemy na końcu osiągnąć pojednanie, a z samej kłótni wyciągnąć coś dobrego dla naszej relacji.

Nie oceniaj

To bardzo trudne. W nerwach mówimy więcej, łatwiej jest nam wystawiać osądy. Powinniśmy jednak starać się, aby tego nie robić. Bądźmy ostrożni. Nie oceniajmy człowieka, tylko jego czyny. Wielką różnicą jest, czy powiesz “jesteś idiotką” czy “to, co zrobiłaś, było idiotyczne”. Niby drobiazg, a całkowicie zmienia retorykę. Oczywiście nie wystarczy też nazwać czynu durnym i skończyć temat. Wyjaśniajmy, dlaczego się z czymś nie zgadzamy. Pokazujmy daną sytuację z naszej perspektywy, otwórzmy się emocjonalnie. Następnym razem spróbujcie powiedzieć “martwię się, gdy nie odbierasz telefonu i wracasz późno, bo może ci się coś stać” zamiast “jesteś nieodpowiedzialną i nieczułą szmatą”. Obiecuję, to zadziała.

Słuchaj i mów na temat

W nerwach huczy nam w głowie, skupiamy się głównie na tym, co nas boli i zapominamy, że naprzeciwko mamy drugą osobę, która też nie czuje się najlepiej. Musimy respektować siebie nawzajem, dawać sobie szansę na wypowiedzenie się. Nie wyciągajmy pochopnych wniosków, dopytajmy, jeśli zarzut wydaje nam się bezsensowny. Możecie również podzielić kłótnię na etapy. Najpierw mówi jedna osoba, druga się wtedy nie wtrąca. Czeka, aż pierwsza skończy i dopiero wtedy odpowiada. Nie będziecie sobie przerywać, zyskacie więcej czasu na ochłonięcie i poczujecie się ważni w tym dialogu. Odpowiadając, nie zbaczajcie z tematu. Rozmowa tyczy się zazdrości? Nie wytykajmy nagle bliskiej osobie, że ona to w ogóle nigdy nie zmywa po sobie naczyń i parkuje jak paralityk. Takie oskarżenia rzucane na prawo i lewo doprowadzają do absurdalnych wojen, z których nie wynika nic poza wyżywaniem się. 

Miłość jest najważniejsza

To, że się kłócicie, nie oznacza, że wasz związek jest beznadziejny. Każdemu się zdarza. Jednym więcej, drugim mniej. Na różnych etapach związku tego typu sytuacje wyglądają całkiem inaczej. Oczywiście nie możecie również wszystkiego zamalowywać różowymi barwami. Czasami wojen może być za dużo. Spróbujcie wtedy zwrócić się do terapeuty. Osoba trzecia z wykształceniem psychologicznym może bardzo pomóc. Jakkolwiek smutno to nie brzmi, cóż…  nie każdy związek stworzony jest do tego, aby trwać na zawsze. Czasami trzeba się rozstać dla dobra obu stron. 

Nadia

Oceń:
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...
Tags:

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *