Wyszukaj

Cała Polska czyta o seksie? Recenzja rozmów Anji Rubik #sexedpl

Podziel się

Co to jest tożsamość płciowa? Czym najlepiej się podmywać? Czy są różne orgazmy? Co to jest STI? – książka #sexedpl odpowiada na te i inne pytania, których żadne z nas nigdy nie zadało (chyba że wujkowi Google). Niestety nie szkoła i nie rodzice pomagają znaleźć odpowiedzi. W Polsce musi ich wyręczać… światowej sławy modelka.

Po co, po co, po co?

“Dorastałam w Polsce, tak jak teraz wy. W kraju, w którym seks był i jest tematem tabu…” – mówi Anja. I bierze sprawy w swoje ręce. Najpierw seria krótkich filmików z udziałem gwiazd, potem książka, potem rozmowy #sexedpl room i fundacja. I to naprawdę świetne, że edukacja seksualna w Polsce zaczyna być czymś więcej niż wulgarnym pokazem imiennych wibratorów Seksmasterki (ugh, nie chciałam sobie tego przypominać). Bo umówmy się: ile z nas miało szczęście rozmawiać z rodzicami o masturbacji bez pardonu, zbędnych nerwów czy rumieńców? Czy ktoś dorosły, gdy mieliśmy 13 lat, powiedział nam, że pierwszy raz nie musi wiązać się z penetracją? Że prawdopodobnie będzie bolało, ale to nic, bo to normalne? Damn, błagam – że pierwszy raz w ogóle może nastąpić za parę ładnych lat i nie będziemy przez to gorsi od doświadczonych rówieśników? No właśnie.

Kto odpowiada?

Osoby, które mają kompetencje. I sama szanuję tę książkę między innymi właśnie za to. Anja nie udaje, że wie wszystko o wszystkim. Pyta psychoterapeutów, seksuologów. Pojawia się też głos konsultantki antyprzemocowej czy ginekolożki. Nie jest to więc sędzia w sutannie, który wiedzę o homoseksualizmie czerpie z bardzo starej i oderwanej od realu książki. Nie są to groteskowe jutuberki nazywające edukacją seksualną absolutną trywializację i mało błyskotliwą wulgarność. Nie są to również agresywne, sfrustrowane życiem patusy uważające, że spódnica w klubie oznacza zielone światło. Do głosu nareszcie dochodzą osoby, które powinny – specjaliści poświęcający sprawom okołoseksualnym swoje życie zawodowe. A nie wiem, jak wy – ja ufam nauce, nie zabobonom, kompleksom, nienawiści czy głupocie.

Książka dla nastolatków?

O #sexedpl mówi się, że jest książką dla nastolatków. Zgadzam się, a jednocześnie totalnie nie. Fakt faktem pytania są sformułowane w taki sposób, że gdy czytałam to jako 23-latka, połowa wydawała mi się porażająco oczywista. Bo jest. Jak masz 23 lata, udane życie związkowe i seksualne i już dawno przerobiłaś wyszukiwanie w Google wszystkich możliwych, “wstydliwych” tematów.

Gdyby jednak #sexedpl trafiło do moich rąk w gimnazjum, to jestem niemal pewna, że uniknęłabym życia paru lat z kompleksem dziewicy i nienawidzenia się za to, że podkochiwałam się w nauczycielce, a odkryta wówczas masturbacja nie budziłaby we mnie odrazy do samej siebie. Innymi słowy – przez ćwierć życia nie czułabym się jak gówno. A tak właśnie się postrzegałam, nie mogąc porozmawiać z nikim oprócz przyjaciółki-rówieśniczki o tych wszystkich trudnych sprawach. I kiedy teraz, jako ta 23-letnia całkiem przyzwoicie poskładana po trudnym dorastaniu kobieta, przeczytałam tę książkę, to miałam nieopartą ochotę przytulić Emilię mającą lat 13. Wiem, że świat powinien był jej o tym wszystkim powiedzieć. Uchronić ją przed poczuciem, że jest nie taka, jaka być powinna. Bo wszystko było z nią okej. Dorastała. Była ciekawa, co się stanie, gdy dotknie owianego tajemnicą miejsca między nogami, więc zaczęła się masturbować. Dostała pierwszy raz okresu. Stojąc pierwszy raz w sklepie przy półce z podpaskami i tamponami, zastanawiała się słusznie, który produkt wybrać. Podobali jej się chłopcy, ale na lekcjach wpatrywała się z pożądaniem w swoją polonistkę. Jakiś gość zagwizdał na nią po raz pierwszy na ulicy po zmroku i nie poczuła się z tym fajnie. Nie miała chłopaka, bo nie czuła, żeby któryś był dla niej odpowiedni. Była dziewicą, bo jako introwertyczka i być może osoba demiseksualna pragnęła uprawiać seks z kimś, komu będzie ufać i przy kim będzie czuła się tak po prostu dobrze. Czemu nikt wcześniej nie powiedział mi, że to wszystko było okej? Czemu byłam dla siebie taka niesprawiedliwa?

Nie zgadzam się więc, że #sexedpl jest tylko dla nastolatków. Oczywiście życzę każdej dorastającej personie, żeby po ten projekt sięgnęła. Niemniej równie mocno życzę tego wszystkim, którzy choć raz w życiu czuli się zagubieni, niedoinformowani czy paskudni, kiedy myśleli o sprawach związanych ze swoją seksualnością. Wszyscy zasługujemy na edukację. Dzięki, Anja. Jeśli kiedyś dorobię się dzieci innych niż takie z czterema łapami i futrem (takie z Nadią mocno planujemy), a nauka z 2018 roku diametralnie się nie zestarzeje, to te ewentualne dzieci na pewno przeczytają tę małą, czerwoną książkę.

Emilia

A wy czytaliście #sexedpl? Jakie macie odczucia?

Oceń:
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
Tags:

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *