artykuł dodany 19 kwietnia 2011 przez Ania BDo 20 kwietnia na Facebooku można składać podpisy pod listem do prezydenta Radomia w sprawie Żywej Biblioteki.
Na 15 kwietnia zaplanowano radomską edycję Żywej Biblioteki – inicjatywy, która przyjęła się w kilkudziesięciu krajach z całego świata i uzyskała rekomendację Radę Europy. Idea tego wydarzenia jest prosta – przedstawiciele rozmaitych mniejszości pełnią funkcję „żywych książek”. W określonym miejscu i czasie każdy może „poszukać książki, poświęconej wybranemu zagadnieniu” i rozwikłać nurtujące go pytanie. Żywe książki są otwarte na dialog. W ten sposób organizatorzy walczą ze stereotypami i uprzedzeniami wobec ludzi z różnych względów odstających od większości.
Dla wielu mieszkańców Radomia Żywa Biblioteka, która miała odbyć się w Resurze Obywatelskiej, mogła być niepowtarzalną szansą na rozmowę z osobą, która nie ukrywa swojej orientacji homoseksualnej. Niestety, możliwość dyskusji z lesbijką czy gejem wzbudziła wiele emocji, zanim doszło do spotkania.
Sławomir Adamiec, radny PiS, zaproszenie do dyskusji geja, uznał za „propagowanie dewiacji” i zaprotestował przeciwko jego obecności „na półkach”. Również Ryszard Fałek, od 2006 zastępca prezydenta Radomia ds. Oświaty, postanowił wykluczyć z inicjatywy osoby nieheteroseksualne. Jego interwencja w szkole, która postanowiła gościć Żywą Bibliotekę, przyniosła negatywny efekt. Dwa dni prze planowaną datą wydarzenia dyrektorka placówki, dyrektorka Renata Metzger, wystosowała pismo, w którym postawiła organizatorkom Żywej Biblioteki ultimatum: albo zrezygnują z obecności Remka, albo odwołają wydarzenie.
- Przeprowadziłem rano rozmowę z panią dyrektor, aby nie było w Żywej Bibliotece geja i – jak widać – podjęła skuteczne działania – wyznał później Fałek.
Reakcja na postawę dyrekcji i polityków była błyskawiczna. Na Facebooku została utworzona grupa „TAK dla TOLERANCJI w Radomiu! NIE dla politycznej HOMOFOBII PiS-u!”. Powstał również list protestacyjny do prezydenta Radomia, Andrzeja Kosztowniaka. Pismo w polskiej wersji językowej podpisało 667 osób. Żywa Biblioteka przeniosła się ostatecznie do Czytelni Kawy przy ul. Curie-Skłodowskiej 4, natomiast tekst został już wysłany do adresata.
Wszystkie osoby, które nie złożyły swojej sygnatury pod listem, a chciałyby wyrazić swój sprzeciw wobec homofobii, do 20 kwietnia mogą podpisać się pod angielską wersją listu, stworzonej z myślą o koordynatorach i sympatykach tej inicjatywy z innych krajów. Podpisy możecie składać w komentarzach na Facebooku, na ścianie wydarzenia, podając swoje imię, nazwisko, ewentualnie miasto zamieszkania i swój związek z Żywą Biblioteką tutaj.
List otwarty do prezydenta w sprawie „Żywej Biblioteki” znajdziecie tutaj.
Fot. Zywabiblioteka.radom.pl