Problemy z ustawą o równym traktowaniu

Jeżeli Sejm szybko zatwierdzi projekt, przepisy wejdą w życie w 2011 r.



Zanim ustawa została uchwalona przez Radę Ministrów, skrytykowały ją największe autorytety w dziedzinie równego traktowania. „W Unii Europejskiej takie ustawy daleko wybiegają w przyszłość. - skwitowała projekt Magdalena Środa. - A w Polsce zawęża się widzenie problemu dyskryminacji. To przykład, jak napisać ustawę, a jednocześnie nie drażnić Kościoła.”



Wiele kontrowersji wśród organizacji pozarządowych wzbudziło skonsultowanie przez Radziszewską projektu ustawy z z Konferencją Episkopatu Polski, co krytykowała m. in. wiceprezes SLD Katarzyna Piekarska. W rezultacie członkowie SLD, Partii Kobiet i Unii Pracy oraz kilkanaście organizacji pozarządowych wystąpiło z apelem o dymisję Radziszewskiej.



W związku z ustawą została zawiązana Koalicja na Rzecz Równych Szans, do której przystąpiło 36 organizacji pozarządowych. Fundacje i stowarzyszenia oprotestowały ustawę i wysłały swoje uwagi do odpowiedzialnej za nią minister Radziszewskiej. M. in. Koalicja obstawała przy tym, aby uniezależnić od rządu urząd pełnomocnika ds. równego traktowania. Zdaniem ngo-sów rząd ignoruje ich uwagi.



Zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną nie będzie obowiązywać całkowicie w sferze publicznej, np. dostęp do opieki zdrowotnej, oświaty czy szkolnictwa wyższego ma być równy bez względu na rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość. Na niebezpieczeństwo braku zgodności nowych przepisów z art. 32 konstytucji, która nakazuje wszystkich traktować równo, zwróciła uwagę minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak.



Fot. Flincus.deviantart.com

Komentarze

Podobne