Ostrożnie z zabawkami

Ania B artykuł dodany 30 czerwca 2011 przez Ania B
tagi: homoseksualność, książka, orientacja seksualna, recenzja, Seks lesbijski

Książka Jude Schell pt. „Seks lesbijski. 101 pozycji” to publikacja o charakterze poradnika.


Każda z prezentowanych propozycji została opatrzona krótkim opisem i ilustracją fotograficzną. Pierwsze wydanie „The Sex. 101 Lovemaking Posiotions”, w tłumaczeniu Piotra Mwaby, ukazało się w czerwcu 2010 roku nakładem Wydawnictwa Replika (nie jest to wydawca magazynu pt. „Replika”). Album ma format kieszonkowy i jest w twardej oprawie. I tutaj zaczynają się schodki.


Statystycznie rzecz biorąc, przeszło 20 proc. pozycji, zaprezentowanych w „Seksie lesbijskim” uwzględnia użycie seks zabawek (dildo, wibratora, podwójnego, sztucznego penisa bądź uprzęży). Tak wyraźnie zaakcentowana obecność „męskich” gadżetów może być zastanawiająca. Ponad 5 proc. zawartości książki stanowią pozycje S/M. W „podręczniku” uwzględniono zarówno cunnilingus, jak i stymulowanie waginy, seks analny czy trójkąt. Ponadto „żeńska Kamasustra” została wyposażona w obrazkowy spis treści, co może znacznie ułatwić korzystanie z zawartości książki.


„Seks lesbijski. 101 pozycji” ma pewne braki, które warto wytknąć. Wątpliwości wzbudza już sam wygląd modelek – bardziej przypominają one aktorki porno niż kobiety, przeżywające rozkosz. Nie da się ukryć długości ich paznokci – umieszczanie ich w intymnych miejscach mogłoby być co najmniej ryzykowne. Samo zdjęcie na okładce sprawi, że niejedna z Was zapragnie zostać ascetką do końca życia. Pewnie nie bez powodu w pozycji 61. rzeczonej publikacji palec został nazwany „igłą”.


Wystudiowane pozy książkowej pary karzą zastanawiać się nad tym, kto tak na prawdę patrzy: mężczyzna czy kobieta? Trzy modelki, które sportretowano w różnych konfiguracjach, nie wyglądają na tyle przekonująco, żeby wziąć je za lesbijki, a już na pewno nie za parę. Chwilami odnosi się wręcz wrażenie, że autorowi zdjęć kompletnie zabrakło wyobraźni. Bo jak inaczej uwierzyć chociażby w pozycję 81., „Orzeł wylądował”? Modelka w uprzęży chyba zapomniała założyć dildo. Sądząc po nazwisku autorki książki, Jude Schell – kobieta. Nie dowiemy się jednak, kto stał za obiektywem, ani kto odpowiedzialny był za charakteryzację – z informacji zawartych w książce wynika tylko, że prawa autorskie do wykorzystanych w albumie zdjęć należą do Hylas Publishing.


Orientacja autorki albumu pozostaje wielką niewiadomą. Pisarka zaczęła zajmować się kobiecą seksualnością w 2005 roku. Jest także producentką filmową i teatralną. Oprócz „Sesku lesbijskiego. 101 pozycji” ma na swoim koncie innyprzewodnik dla kobiet, „Jej słodki punkt G. 101 sposobów, żeby znaleźć to miejsce i dać jej zadowolenie” („Her Sweet Spot. 101 Sexy Ways to Find and Please It”).


Słownictwo, wykorzystane podczas opisów poszczególnych pozycji w „Seksie lesbijskim”, jest – mówiąc delikatnie – wyszukane. Chyba, że lubicie nazywać swoje wargi „gorącymi grzaneczkami”, a partnerkę – „nabijać na swój sterczący pal”, drogie „rzemieślniczki”. W „Seksie lesbijskim” znalazło się zbyt wiele odniesień do heteroseksaulnego świata. Niektóre pozycje wydają się być wręcz aroganckimi kalkami. Chyba, że lubicie ssać silikon – wtedy z pewnością 77. Pozycja, „Dildatio”, spełni Wasze oczekiwania.


W „Seksie lesbijskim” można znaleźć również interesujące propozycje, niestety przekaz pozostawia nieco do życzenia. Mimo swoich licznych mankamentów, książka Jude Schell jest w stanie sprawdzić się jako źródło inspiracji i sprowokować do lepszego poznania możliwości własnego ciała oraz potrzeb swojej partnerki bądź partnerek. Autorka nie tylko dokonuje przeglądu miłosnych pozycji, ale również sugeruje, gdzie warto kochać się – w przebieralni, taksówce, na biurku, a nawet w kawiarni.


Dodatkowym atutem albumu są liczne aluzje do książek znanych pisarek – lesbijek i biseksualistek, a nawet słynnej ustawy „Nie pytaj, nie mów”. Znajdziemy więc Gertrude Stein i Alice B. Toklas, pochowane razem na najsłynniejszym, paryskim cmentarzu - Pere Lachaise, Anaïs Nin i June Miller czy odwołania do książek takich jak „Muskając aksamit” Sarah Waters oraz „I kowbojki mogą marzyć” Tom Robbins. Zostaną przywołane postacie Safony, Virginii Woolf, Priscilli, a nawet biblijne Lilith i Ewa. W takim gronie warto poeksperymentować…


Książkę znajdziecie tutaj


Wprowadzenie do książki możecie znaleźć tutaj

Tytuł: Seks lesbijski. 101 pozycji

Tytuł oryginału: Lesbian Sex. 101 Lovemaking Positions

Autorka: Jude Schell

Przekład: Piotr Mwaba

Rok wydania: 2010

Gatunek: poradnik

Str. 224

Oprawa: twarda

Wydawnictwo: Replika


Fot. I-ksiazka.pl

Komentarze

Podobne