artykuł dodany 6 maja 2010 przez Ania BLitewski sąd administracyjny cofa pozwolenie na Marsz Tolerancji, który ma odbyć się w ten weekend w Wilnie.
Marsz został przygotowany przez organizacje LGBT z Litwy, Łotwy i Estonii jako główne wydarzenie w ramach Baltic Gay Pride. Jak donoszą brytyjskie „Gay News”, w środę rano sąd administracyjny w Wilnie zawiesił zezwolenie na marsz, wydane wcześniej przez konserwatystę Viliusa Navickasa. Decyzja Navickasa została tymczasowo cofnięta na prośbę prokuratora generalnego, Raimondasa Petrauskasa i członka Rady Miasta, Stanislovasa Buškevičiusa.
Zdaniem „Gay News” miasto dąży do tego, żeby nie dopuścić do odbycia się parady. Do manifestacji zostały zaledwie trzy dni. To bardzo mało czasu na złożenie apelacji do sądu wyższej instancji. Jeżeli sąd poprze Petrauskasa, wolności obywatelskie na Litwie nie zostaną poszanowane.
Przeciwnicy marszu powołują się na to, że jest on sprzeczny z tradycyjnymi, litewskimi wartościami. Odwoływanie parady w ostatniej chwili to typowa zagrywka w krajach, które charakteryzuje niska tolerancja dla inności. Zakazanie marszu potępiły stowarzyszenia ILGA-Europe i Amnesty International oraz Parlament Europejski. Mieszkańcy Litwy mają prawo do wolności zgromadzeń – przypominają organizatorzy.
fot. Di-ve.com