Latem przekonamy się, jak widzowie i słuchacze programów BBC postrzegają osoby nieheteroseksualne.
Philip Davies, z komitetu do spraw kultury, mediów i sportu BBC, zarzucił korporacji… nadmierną poprawność polityczną po tym, jak BBC ogłosiło duży projekt na temat homoseksualności. Uważa, że jeżeli jest się blisko słuchaczy, takie badania są zbędne.
Firma postanowiła wydać 10 tys. funtów na przeanalizowanie wizerunku osób LGB w swoich programach. Słuchacze i widzowie zostaną zapytani o to, jakie mają poglądy i opinie na temat reprezentacji osób lesbijek, gejów i biseksualistów w BBC. Projekt uwzględnia wypowiedzi osób heteroseksualnych oraz ludzi o różnych wyznaniach religijnych. Wszystkie rodzaje transmitowanych przez stację nagrań zostaną omówione pod kątem języka, tonu, w jakim są prowadzone, powielania stereotypów. Do pomocy BBC wynajęło agencję badawczą 2CV.
Pomysł realizuje Grupa Robocza od Przedstawień i Włączenia Lesbijskich, Gejowskich i Biseksualnych Słuchaczy, której przewodzi Tim Davie, dyrektor audio-muzyczny BBC. Jak Davie napisał na swoim blogu: „będą to najbardziej obszerne i wyczerpujące badania, jakie kiedykolwiek przeprowadziło BBC.” Davie podkreśla, że obowiązkiem rozgłośni jest odzwierciedlać różnorodność brytyjskiego społeczeństwa. Po zakończonych badaniach korporacja opublikuje raport. Na razie poglądy na temat osób LGB można wyrazić w ankiecie on-line. W poprzednim roku podobny projekt, realizowany przez BBC, dotyczył niepełnosprawności i społeczności lokalnych.
Ostatnimi czasy do BBC wpłynęły liczne skargi, dotyczące wypowiedzi niektórych prezenterów na temat osób nieheteroseksualnych. Reprymendę dostał m. in. Graham Norton, za żart na temat fryzur lesbijek. Homofobię zarzucono Mayowi Jonathanowi Ross. W 2006 r. BBC uznało, że wyraz „gej” we współczesnej mowie znaczy tyle, co śmieć i jest niepotrzebnie zaczepny.
fot. Electricpig.co.uk